Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej       

Hare Kryszna

ISKCON

uniwersalna duchowość

rozwój duchowy

bhakti-joga

joga

Bóg

religia

mantra

reinkarnacja

Kriszna

Krishna

Rama

Hare

Kryszna

hinduizm

krysznowcy

karma

Indie

Gaura

India

wyznawcy Kryszny

Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny

Bhagavad-Gita

Śrimad Bhagavatam

Festiwal Indii

Woodstock

Pokojowa Wioska Kryszny

vaisnava

waisznawa

waisznawizm

wajsznawa

wajsznawizm

religie wschodu

filozofia wschodu

duchowość

astrologia wedyjska

jyotish

przepisy wegetariańskie

kuchnia wegetariańska

joga

dezinformacja ruchów katolickich

serwis

portal

astrologia wedyjska

taniec indyjski

kalendarz księżycowy

muzyka indyjska

dharma

ayurweda

ayurveda

książki Prabhupada

nama-hatta

mantry

przepisy wegetariańskie

świątynia

festiwal

sekta

sekty

 
 
 
 
 
 
 
logowanie
rejestracja
regulamin strony
 
 
 
 
   Autor: Hridayananda das Goswami
dodał: admin    opublikowano: 2016-09-14    przeczytano: 166
kategoria: Wykłady - Hrdayananda dasa Goswami
podkategoria: Wykłady Hrdayananda dasa Goswamiego
 
Powrót >>>     
 
Guru i GBC w ISKCON-ie
 


Instytucja guru oraz Governing Body Commission w Międzynarodowym Towarzystwie Świadomości Kryszny

15 maja 1999 roku Amerykańskie Stowarzyszenie Rodzin – organizacja, celem której jest monitorowanie i informowanie społeczeństwa o „kultach” zorganizowała w St. Paul (Minnesota) USA coroczną konferencję. Interesującym z punktu widzenia członka Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny jest fakt, że w panelu zatytułowanym Czy wyznawcy kultów zmieniają się: przypadek Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny uczestniczył Anuttama dasa – Minister ds. Łączności Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny Ameryki Północnej, a towarzyszyła mu Radhu dasi – wielbicielka oraz prawny konsultant Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny w Ameryce Północnej. ISCON Communication Journal (ICJ) opublikował przebieg panelu, a jeden z jego czytelników, ceniony indolog – dr Rahul Peter das napisał do wydawców ICJ, wyrażając swą troską o treść niektórych stwierdzeń wypowiedzianych przez Anuttamę dasa. Wydawcy zwrócili się do mnie z prośbą o zabranie głosu w tej kwestii. W związku z powyższym, przytaczam:

1. tekst wypowiedzi Anuttamy dasa

2. replikę Rahula Petera dasa

3. swoją własną opinię.


 

1. Wypowiedź Anuttamy dasa

Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny jest nowym ruchem religijnym. Liczne z naszych problemów natury organizacyjnej mają swój początek we wczesnych latach istnienia ruchu, kiedy większość jego członków stanowili bardzo młodzi, nawo nawróceni mieszkańcy świata Zachodu. Z uwagi na ich niedojrzałość, jak również organizacyjną świeżość struktur ruchu zrodziła się skłonność do przeceniania i nadużywanie wpływów wynikających z pełnienia określonej funkcji.

(…) Inną napiętą kwestią, jest kwestia autorytetu oraz przewodnictwa. Najbardziej rozpowszechnionym modelem w większości religijnych tradycji hinduizmu jest model hierarchiczny, który koncentruje swoją władzę w rękach jednostki reprezentowanej przez guru lub acaryę. Krótko przed swoim odejściem, mój nauczyciel – Bhaktivedanta Swami Prabhupada ustanowił Governing Body Commission – grupę ludzi nadzorującą organizację Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny. Po jego śmierci w 1977 roku, nastąpiła seria zbrodni z udziałem najwyżej postawionych, osobiście uprzednio wybranych przywódców, którzy byli mianowani jako guru. Rozegrała się wtedy bardzo poważna walka pomiędzy ruchem jako organizacją, a tymi nielicznymi, którzy twierdzili, że ich pozycja guru wznosi ich ponad autorytet GBC.

(…) Ta walka trwała przez wiele lat. Wielu ludzi argumentowało, że tradycja udziela guru jako najwyższemu autorytetowi – boskiego autorytetu. Jest to mocno udokumentowane w religijnej myśli hinduistycznej. Nasza organizacja walczyła, aby utrzymać trwałość przekonania, że żaden autorytet nie jest ponad autorytet GBC, czyli zarządzających nią i musi istnieć system kontroli i równowagi dla wszystkich. W 1986 roku nastąpiła seria reform ograniczająca to, co w żargonie członków Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny znane jest jako „system strefowy acaryów”. Zaś w roku 1999, kolejna seria decyzji przeszła przez forum międzynarodowych spotkań dając bardziej specyficzną interpretację właściwie rozumianej władzy i przywilejów dla tych, którzy piastują kierownicze stanowiska.


 

2. Odpowiedź dra Rahul Peter dasa

Jako osoba postronna w stosunku do jakiejkolwiek z religii, lecz szczególnie zainteresowana Międzynarodowym Towarzystwem Świadomości Kryszny jako manifestacją strumienia religijnej myśli Indii, która jest głównym przedmiotem moich badań, zauważam teologiczny problem w wypowiedzi Anuttama dasa, która pojawia się na stronie nr 44 (wydanie ICJ) dotyczący kwestii autorytetu i duchowego przewodnictwa.

(…) Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że w wielu religijnych tradycjach Indii, włączając te nowoczesne, takie jak Ananda Marga, nie ma tam różnicy pomiędzy najwyższą/boską zasadą i sadguru, kolejnym-późniejszym istnieniem jako namacalną manifestacja poprzedniego. Jest to fakt rozpoznawany również w naszej własnej tradycji (Caitanya).

(…) Dla osoby z zewnątrz, może wydawać się że istota roztaczanej przez ISCON atrakcji, której ulega wielu jego z członków wyraża się w aplikowaniu tego rodzaju myślenia także w odniesieniu do osoby Prabhupada, jako manifestacji podobnej do Caitanyi (jest to, podkreślam raz jeszcze punkt widzenia osoby z zewnątrz, ale potwierdzony przez pisemne i ustne wypowiedzi, a także ikonografię ISCONu).

(…) Wiemy, że w ruchach religijnych wyrosłych na tego rodzaju tradycji (Indyjski sufizm jest także dobrym przykładem), autorytet często bierze swoją formę w przeniesieniu boskiego aspektu z jednego materialnego istnienia do innego, a bardzo często jako potomek oryginalnego guru (materialne przeniesienie jest niekwestionowanie ważne tutaj). Jest to forma przewodnictwa, która nie ma nic wspólnego z zsekularyzowanym systemem zasad zachodniej demokracji wspomnianych na cytowanej stronie. Z tego powodu dostrzegam tutaj nie tyle problem demokracji lub jemu podobny, lecz zagadnienie o charakterze fundamentalnym z punktu widzenia doktryny teologicznej i dlatego będzie dla mnie czymś interesującym dowiedzieć się jak ISCONowi „reformatorzy” poradzili sobie z tym problemem.


 

3. Moja odpowiedź

Pamiętając, że Anuttama dasa (AD) mówił o „anty-kultowej” konwencji. Historycznie rzecz biorąc, jedną z podstawowych trosk dotyczącą tego rodzaju grup jest to, jak one same odczuwają tendencje „kultowe” w obdarzaniu/obdarowywaniu absolutnym autorytetem ludzkiego przewodnika, który ma niestety z racji swojej niedoskonałej natury skłonność do wykorzystania i nadużywania tego rodzaju władzy. W ten oto sposób AD próbuje przekonać opinię publiczną, że ISCON przedsięwziął pozytywne kroki, aby podporządkować władzę guru za pomocą struktury administracyjnej działającej kolegialnie, jaką stanowi Governing Body Commission. AD wskazuje jednak, że Wielu ludzi (w ISCONie) spierało się, że tradycja postrzega guru jako najwyższy autorytet – równy boskiemu autorytetowi. On nawet stwierdza, że taka absolutna pozycja guru (…) ma swoje mocne udokumentowanie w różnorodnej religijnej myśli hinduistycznej. Pomimo faktu, że nasza organizacja walczyła, by w sposób rzetelny ustanowić zasadę, że w naszym ruchu nikt nie jest ponad zarządzających jego strukturą i dlatego musi istnieć system kontroli i równowagi dla wszystkich.

Oczywisty problem może zostać nakreślony tutaj w sposób następujący:

1. Tradycja hinduistyczna wydaje się obdarowywać guru absolutnym autorytetem

2. ISKCON zaprzecza tego rodzaju autorytetowi w odniesieniu do swoich własnych guru,

3. jednocześnie utrzymując, że jest autentyczną częścią hinduizmu.

Ten właśnie problem zauważył Raghul Peter das, ja zaś przedstawię i odniosę się do trzech podstawowych argumentów wystosowanych w jego liście.

RPd: Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że w wielu religijnych tradycjach Indii, włączając te nowoczesne, takie jak Ananda Marga, nie ma tam różnicy pomiędzy najwyższą/boską zasadą i sadguru, kolejnym-późniejszym istnieniem jako namacalną manifestacja poprzedniego. Jest to fakt rozpoznawany również w naszej własnej tradycji (Caitanya).

HDG: Stwierdzenie, że jakiś sad-guru (mistrz duchowy) jest tożsamy z najwyższyą/boską zasadą jest próbą nadania temu stwierdzeniu wagi ontologicznej, to jest przyznania mu wagi istnienia. W rzeczywistości jednak wielkie teologiczne debaty w Indiach pomiędzy takimi wiodącymi wedantystami jak Sankara, Ramanuja i Madhava koncentrowały się na rywalizującej żonglerce, w której używano ontologicznych stwierdzeń w odniesieniu do natury istnienia. Wyraźnie charakterystyczne jest, że wielcy wedantyści dyskutowali o naturze związku pomiędzy definiowanym przez Upaniszady absolutnym brahmanem najwyższą/boską zasadą, a materialnym światem zamieszkiwanym przez indywidualne dusze zamknięte w swoich fizycznych i psychicznych ciałach.

Twierdzenie, że w tradycji Caitanyi nie ma różnicy pomiędzy najwyższą/boską zasadą a sad-guru lub autentycznym mistrzem duchowym jest tylko częściowo prawdziwe. Sri Caitanya nauczał ontologicznej doktryny bhedabheda-tattva jako jednoczesnej różnorodności i tożsamości pomiędzy Bogiem a niezliczonymi indywidualnymi duszami, które są od Niego zależne. Srila Prabhupada wyjaśniał, że indywidualne dusze są jakościowo identyczne z Kryszną lub Bogiem, ale ilościowo różne. Innymi słowy, nasza świadomość , w swoim oryginalnym czystym stanie jest równa w swojej jakości tej, jaką posiada Bóg, niemniej jednak świadomość, którą posiada Bóg jest nieskończona, podczas gdy nasza, w porównaniu z Jego jest tylko nieskończenie mała.

Aktualnie, wszyscy którzy jesteśmy „uwarunkowanymi duszami” pochwyconymi w pułapkę natury materialnej doświadczamy zakrytej, zaciemnionej świadomości, ale w świadomości Kryszny, którą jest czysta miłość Boga możemy doświadczać naszej oryginalnej boskiej świadomości. Dla członków ISCONu Srila Prabhupad jest wyzwoloną duszą, umocnioną w swojej oryginalnej czystej świadomości i tym samym w czystym oddaniu i tak w sposób przeźroczysty reprezentujący Pana Krysznę. Taka czysta dusza jak Srila Prabhupad jest „jednym z” Najwyższym Panem w dwóch sensach:

Primo. Występuje jako Jego autentyczny reprezentant i w tym sensie jest identyczny z Tym, którego reprezentuje. Tak więc reprezentując Boga, jest z Nim w tym przypadku identyczny. Na przykład, jeśli zakupię bilet linii lotniczych od ich autoryzowanego agenta, linie lotnicze muszą honorować ten bilet, nawet jeśli agent popełnił błąd w moim zamówieniu. Podobnie, gwarancja duchowego wyzwolenia dana przez Srila Prabhupadę tym, którzy za nim podążają będzie honorowana przez Pana Krysznę. Jak wspomniano powyżej, wszystkie żywe istoty – czyste czy nieczyste są klasyfikowane w sensie ontologicznym jako jakościowo tożsame z Najwyższym Panem. Jednakże czysta dusza, jaką jest Srila Prabhupad zrealizował swoją boską naturę i działał odpowiednio do niej. Zauważamy tutaj, że pewne monistyczne doktryny stwierdzają, że guru, a ostatecznie wszystkie dusze są jednym we wszystkim w odniesieniu do najwyższej/boskiej zasady. Ale społeczności Waisznawów, takie jak Gaudiya Waisznawowie, jakkolwiek świadome, że Bóg niekiedy przychodzi do świata materialnego i wciela się, w ogólności gorąco zaprzeczają tej monistycznej koncepcji.

Oczywiście, istnieją inne grupy, które deklarują się jako monoteistyczne, lecz równocześnie utrzymują twierdzenie, że ich guru są inkarnacjami jedynego Boga. ISCON nie czyni tego rodzaju stwierdzenia w stosunku do Srila Prabhupady. W rzeczywistości, w 1970 roku Srila Prabhupada oddalił czterech spośród swoich starszych uczniów, którzy śmieli twierdzić, że jest on Bogiem. Można przeczytać o tym w standardowej biografii Srila Prabhupada Lilamrta sporządzonej przez Satsvarupę dasa Gosvamiego.

Secundo. Zasadą członków ISCONu jest to, że podążają oni wiernie za wskazówkami Srila Prabhupada, ponieważ rozpoznają go jako czystego reprezentanta i w ten sposób są oni przeświadczeni, że zadowalając go, zadowalają Samego Najwyższego Pana. Dla tych rzetelnie zaangażowanych w duchowe praktyki świadomości Kryszny, nie istnieje kwestia wiary lub teorii, lecz praktyczne, codzienne doświadczenie.

RPd: Dla osoby z zewnątrz, może wydawać się że istota roztaczanej przez ISCON atrakcji, której ulega wielu jego z członków wyraża się w aplikowaniu tego rodzaju myślenia także w odniesieniu do osoby Prabhupada, jako manifestacji podobnej do Caitanyi (jest to, podkreślam raz jeszcze punkt widzenia osoby z zewnątrz, ale potwierdzony przez pisemne i ustne wypowiedzi, a także ikonografię ISCONu).

HDG: Niewątpliwie, ludzie przyłączają się do ISCONu kierowani różnorodnymi motywacjami. W rzeczywistości, Bhagavad-gita taka, jaką jest w 16 wersecie 7 rozdziału przytacza słowa Pana Kryszny, w których informuje On, że ludzie zbliżają się do Niego z powodu następujących przyczyn: pragnąc doznać ulgi w cierpieniu, chcąc zaspokoić ciekawość, osiągnąć bogactwa i ostatecznie zdobyć mądrość. Ale spośród tych, którzy podążają kierowani tymi motywacjami, zaledwie jeden szuka szczerego kontaktu z Bogiem i Jego autentycznego poznania.

W tym sensie, przekonanie wielbicieli ISCONu o wyjątkowej zdolności do czystego reprezentowania Boga jest w rzeczywistości niekwestionowanym numer jeden. Znów, jednakże nie jest to droga sugerująca monistyczny sposób postrzegania Srila Prabhupady jako Boga Samego. Faktycznie, waisznawowie twierdzą coś przeciwnego: im bardziej ktoś pokornie poddaje się Najwyższemu Panu, tym bardziej staje się kwalifikowanym, by służyć i reprezentować Go w czysty sposób. Tak więc wielbiciele ISCONu gloryfikują Srila Prabhupadę właśnie w ten sposób jako czystego, z powodu jego pełnego posłuszeństwa – kwalifikacji, która jak nauczał Srila Prabhupad powinna charakteryzować i definiować każdego guru.

Podkreślam – stwierdza Raghul Peter dasa, że jest to pogląd/ wizja człowieka z „zewnątrz”. W ten sposób możemy mówić, że z punktu widzenia osoby z „wewnątrz”, nie jest to jedynie „aplikacja” teologicznej zasady do Srila Prabhupada, która miałaby przyciągać ku niemu nowych zwolenników, lecz raczej bezpośrednie doświadczenie wielbicieli Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny, którzy byli świadkami niewytłumaczalnej zdolności Srila Prabhupada przenoszenia jego uczniów w bliski kontakt z Panem Kryszną.

PRd: (…) Wiemy, że w ruchach religijnych wyrosłych na tego rodzaju tradycji (Indyjski sufizm jest także dobrym przykładem), autorytet często bierze swoją formę w przeniesieniu boskiego aspektu z jednego materialnego istnienia do innego, a bardzo często jako potomek oryginalnego guru (materialne przeniesienie jest niekwestionowanie ważne tutaj). Jest to forma przewodnictwa, która nie ma nic wspólnego z zsekularyzowanym systemem zasad zachodniej demokracji wspomnianych na cytowanej stronie. Z tego powodu dostrzegam tutaj nie tyle problem demokracji lub jemu podobny, lecz zagadnienie o charakterze fundamentalnym z punktu widzenia doktryny teologicznej i dlatego będzie dla mnie czymś interesującym dowiedzieć się jak ISCONowi „reformatorzy” poradzili sobie z tym problemem.


W tej części Hridayananda dasa Gosvami podnosi kilka istotnych punktów:

1. Odnosi się do podstawowej kwestii przeniesienia autorytetu guru na jego sukcesorów;

2. Wspomina, że bardzo często autorytet guru jest przenoszony na jego potomka (lub przypuszczalnie, innego krewnego);

3. Zauważa, że taki przekaz mocy nie ma nic wspólnego z zsekularyzowanymi demokratycznymi zasadami cywilizacji Zachodu wspomnianymi [przez Anuttamę] na cytowanej stronie [w artykule ICJ].

Analizując wymienione kwestie w sposób chronologiczny:

1. Gdziekolwiek podnoszona jest podstawowa zasada przeniesienia boskiego autorytetu, Vaisznawowie z całą mocą cytują opis przedstawiony przez Pana Krysznę w Bhagavad-gicie 4. 1-3 parampara, czyli łańcucha sukcesji uczniów, który rozpoczyna się od Niego Samego. Pan Kryszna stwierdza tam, że On zdecydował się przekazać duchową naukę Gity Arjunie, odkąd ten stał się Jego wielbicielem (bhakta) i przyjacielem (sakha). Podobnie, Pan Kryszna mówi gdzie indziej w Gicie (13. 19): Mój wielbiciel (mad-bhakta) realizuje tę [boską wiedzę] i tak osiąga moją naturę. Nie jest trudno uzasadnić posługując się szerokim spectrum literatury wisznuickiej, że duchowe, a w szczególności te odnoszące się do intymnej relacji z osobą Boga kwalifikacje danego mistyka upoważniają go do stania się guru zdecydowanie bardziej niż jakiekolwiek koneksje rodzinne. W rzeczywistości, jaką jest choćby przestrzeń edukacji, dobry student ma szanse na stanie się nauczycielem, a nie jedynie dziecko poprzedniego nauczyciela.

2. W napisanym przeze mnie komentarzu do Srimad-bhagavatam wersety 11. 1. 6-7, cytuję mistrza duchowego Srila Prabhupady, którym był Srila Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakura, który w swoim własnym komentarzu do tych wersetów wypowiada się dokładnie i bezpośrednio w odniesieniu do sprawy dziedziczenia duchowego autorytetu na mocy materialnych związków pokrewieństwa. Kontekstem tej dyskusji jest słynny incydent dotyczący końca ziemskiej egzystencji Pana Kryszny, w którym prawie wszyscy członkowie dynastii Yadu (dynastii, w której pojawił się Pan Kryszna) uczestniczyli w bratobójczej walce. Poniżej zamieszczam swój komentarz do tych wersetów, w którym bazuję na komentarzu Srila Bhaktivedanty Sarasvariego Thakura:

„Srila Bhaktisidhanta Sarasvati Thakura uczynił bardzo ważny komentarz do tych wersetów. On stwierdza, że z uwagi na to, że intencje Najwyższego Pana, Krysznacandry są zawsze doskonałe i wolne od błędu, staje się oczywistym, że zagłada własnych członków rodziny dokonana pod pretekstem klątwy bramina była z definicji największą korzyścią dla całego świata. W tym zestawieniu/ tego rodzaju związek, Bhaktisidhanta Sarasvati Thakura pokazuje równolegle w rozrywkach Pana Caitanyi Mahaprabhu, który jest Samym Kryszną pojawiającym się jako własny wielbiciel.

Pan Caitanya pojawił się równolegle jako Swoja pierwsza całkowita ekspansja w osobie Nityanandy Prabhu oraz Pana Advaity Prabhu. Te wszystkie trzy osobowości – Caitanya Prabhu, Nityananda Prabhu oraz Advaita Prabhu są postrzegane przez Vaisnava acaryów w kategorii visnu-tattva, posiadających pełny status Najwyższej Osoby Boga. Te trzy Boskie osoby wiedziały, że w przyszłości Ich tak zwani potomkowie krwi mogliby wykorzystywać swoją nadmierną popularność, a stając się dumnymi – zacząć popełniać ciężkie obrazy przeciwko tym, którzy byli faktycznie Vaisnava guru lub reprezentantami Pana.

Każda żywa istota jest częścią i cząstką Najwyższego Pana – jak stwierdza Bhagavad-gita (mamaivamsah). Każda żywa istota jest oryginalnie dzieckiem Boga, tak więc aby zamanifestować Swoje rozrywki Pan wybiera niektóre wysoko kwalifikowane żywe istoty, którym pozwala przyjąć narodziny wśród Swoich krewnych. Lecz istnieje ryzyko, że te żywe istoty, które pojawiają się jako członkowie rodziny Boga mogą niewątpliwie stać się dumni ze swojej pozycji i z tego powodu wykorzystywać pochlebstwa otrzymywane ze strony zwykłych ludzi. W ten sposób te osoby mogą sztucznie zdobywać nadmierną uwagę i odciągać ludzi od rzeczywistej zasady duchowego postępu, która podporządkowana jest czystemu wielbicielowi reprezentowanemu przez Pana. Ostatnie osiem wersetów dwunastego rozdziału Bhagavad-gity przedstawia opis czystych wielbicieli, którym Pan pozwala działać jako acaryom lub duchowym przewodnikom ludzkości. Innymi słowy, same tylko narodziny w najbliższej rodzinie Kryszny nie są wystarczającą kwalifikacją upoważniającą do stania się mistrzem duchowym, odkąd zgodnie z Bhagavad-gitą pitaham asya jagatah: każda żywa istota jest wiecznym członkiem rodziny Pana. Kryszna mówi w Bhagavad-gicie: samo ham sarva-bhutesu na me dvesyo ‘sti na priyah: „Jestem równy każdemu. Nikt nie jest moim wrogiem, ani nikt nie jest moim szczególnym przyjacielem”. Jeśli Najwyższa Osoba Boga pojawia się, by żyć wśród członków rodziny, takich jak na przykład dynastia Yadu, ta tak zwana rodzina jest specjalną aranżacją rozrywek Pana, by przyciągnąć uwagę uwarunkowanych istot. Kiedy Kryszna zstępuje, działa jak gdyby był zwykłą osobą, ponieważ pragnie przyciągnąć atrakcję żywych istot do Swoich rozrywek. Z tego powodu Kryszna działał jak gdyby dynastia Yadu była jego własną rodziną, mimo iż w rzeczywistości każda żywa istota jest członkiem Jego rodziny.

Zwykli ludzie jednakże, nie rozumiejąc wyższych zasad duchowej wiedzy, łatwo zapominają rzeczywiste kwalifikacje bona fide mistrza duchowego i w zamian przywiązują większe znaczenie do osób urodzonych w tak-zwanej rodzinie Pana. Z tego powodu Sri Caitanya Mahaprabhu, pragnąc uniknąć tego rodzaju przeszkód na ścieżce duchowego oświecenia nie pozostawił żadnych dzieci. Pomimo, że był żonaty dwukrotnie, w obydwu przypadkach były to małżeństwa bezdzietne. Nityananda Prabhu, który był także Najwyższą Osobą Boga, nie przyjął żadnego z synów własnego syna Sri Virabhadry. Podobnie, Pan Advaita Acarya pozbawił Swojego towarzystwa wszystkich Swoich synów z wyjątkiem Acyutanandy oraz dwóch innych. Acyutananda, oddany syn Advaity Acaryi nie posiadał żadnego potomka, a pozostali trzej z sześciu synów Pana Advaity upadli ze ścieżki oddania dla Pana i są znani jako odrzuceni synowie. Innymi słowy, pojawienie się Caitanyi Mahaprabhu pozwoliło na pewne małe udogodnienie w kontynuowaniu tak zwanych więzów rodzinnych, by uczynić zamieszanie. Szacunek okazany koncepcji więzów krwi w odróżnieniu do idei smartas jest stosowny do przyjęcia przez wszystkich, którzy faktycznie rozumieją najwyższą prawdę poprzez pryzmat wedyjskiego autorytetu.

Inni acaryowie lub mistrzowie duchowi demonstrują ten punkt w swoich własnych rodzinach. Jego Boska Miłość A. C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada, nasz ukochany mistrz duchowy, który jest nie byle jakim autorem serii Srimad-Bhagavatam, urodził się w rodzinie czystych wielbicieli, i również sam manifestował w swoim życiu wszelkie symptomy czystej służby oddania od swych najmłodszych lat. Srila Prabhupad w końcu przybył do krajów Zachodu i okazał bezprecedensową duchową moc na drodze ustanowienia ruchu świadomości Kryszny na całym świecie. W ciągu zaledwie kilku lat przetłumaczył ponad pięćdziesiąt ogromnych tomów wedyjskiej filozofii. Z uwagi na swoje praktyczne czynności jest On uważany za najbardziej upoważnionego reprezentanta Pana. Niemniej jednak, jego własni członkowie rodziny, jakkolwiek wielbiciele Kryszny nigdy nie wznieśli się do właściwego standardu służby oddania i z tego powodu członkowie Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny nie poświęcają im uwagi. Oddanie szacunku najbliższym członkom rodziny Srila Prabhupada będzie naturalną tendencją członków naszego ruchu, ale odkąd poprzez aranżację Kryszny ci członkowie rodziny nie są na płaszczyźnie czystej służby oddania, członkowie ruchu nie poświęcają im uwagi, lecz czczą tych, którzy faktycznie okazują cechy wysoko zaawansowanych Vaisnavów, pomijając ich tak zwane narodziny. Innymi słowy, narodziny nie mogą konstytuować kwalifikacji dla uczynienia kogoś osobą godną szacunku, nawet jeśli ten ktoś miał szansę narodzić się wśród najbliższych członków rodziny Pana lub rodziny acaryi, nie wspominając już o zwykłych zamożnych lub wykształconych rodzinach.

W Indiach jest klasa ludzi znana jako nityananda-vamsa, którzy twierdzą, że są bezpośrednimi potomkami Pana Nityanandy i którzy uważają, że ta pozycja zasługuje na najwyższy szacunek w pełnieniu służby oddania. W nawiązaniu do tego zjawiska Srila Parbhupad napisał w „Nektarze oddania”: „W średniowieczu, po odejściu pana Nityanandy wielkiego towarzysza Pana Caitanyi, klasa kapłanów orzekła, że są oni jego potomkami i nazwała się kastą gosvamich. W konsekwencji stwierdzili oni także, że praktyka i propagowanie służby oddania należy wyłącznie do ich elitarnej kasty, znanej jako nityananda-vamsa. W ten sposób posługiwali się swoją sztucznie nadaną mocą przez pewien czas, dopóki Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakura, upełnomocniony acarya Gaudiya Vaisnava sampradaya nie obalił ich koncepcji w sposób definitywny. Przez pewien czas trwała zawzięta walka, która zakończyła się porażką uzurpatorów. To wydarzenie przyczyniło się do tego, że na dzień dzisiejszy mamy jasny obraz sytuacji i wiemy, że służba oddania nie jest przypisana do żadnej elity. Ponadto, każdy, kto jest zaangażowany w służbę oddania – staje się wysokiej klasy braminem. Tak więc walka Srila Bhaktisiddhanty Sarasvatiego Thakura okazała się sukcesem. Na mocy jego autorytetu każdy, niezależnie od tego z jakiej części wszechświata pochodzi może stać się członkiem ruchu Gaudiya Vaisnava”.

Innymi słowy, istota wiedzy duchowej wyraża się w tym, że każda żywa istota, niezależnie od statusu swojego obecnego położenia, jest oryginalnie sługą Najwyższego Pana, misją Którego to jest przywołać do Siebie wszystkie żywe upadłe istoty. Niezależnie od przeszłej sytuacji, każda żywa istota, która ma pragnienie ponownie podporządkować się Jego lotosowym stopom lub Jego bona fide reprezentanta może oczyścić siebie poprzez ścisłe trzymanie się zasad i regulacji bhakti-yogi w ten sposób działać jako wysokiej klasy brahmin.

Tym niemniej, potomkowie krwi Pana uważają, że zdobyli charakter i pozycję swego przodka. Tak więc Najwyższy Pan, Który jest zawsze dobrze życzącym całemu wszechświatowi, a w szczególności Swoim wielbicielom, wprawia w zakłopotanie/oszałamia dyskryminującą mocą Swoich własnych potomków w taki paradoksalny, przekorny sposób, że ci Jego potomkowie krwi zaczynają być postrzegani jako dewianci, a rzeczywista kwalifikacja decydująca o postrzeganiu kogoś jako reprezentanta Pana, mianowicie nie zanieczyszczonego poddanego woli Kryszny staje się czymś oczywistym.

3. Ostatecznie, zakwalifikuję stwierdzenie/zarzut Raghul Petera dasa jako typowe dla tradycji hinduizmu, w której przeniesienie boskiego autorytetu nie ma nic wspólnego z zsekularyzowanymi demokratycznymi zasadami Zachodu wspomnianymi [przez Anuttamę] na cytowanych stronach [w artykule opublikowanym przez ICJ]. Powinniśmy wpierw zauważyć, że Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny nie podąża za regułami popularnej „Jacksonowskiej” demokracji, ale raczej lokuje ostateczny zarządzający autorytet w osobach starszych liderów. Tradycyjnie członkowie organu zarządzającego minują/wyznaczają nowych członków i tak też bardziej racjonalnym będzie postrzegać ten system jako „oligarchiczny” – jakkolwiek termin ten wydaje się być w pewien sposób zanieczyszczony/ zainfekowany negatywnymi konotacjami w kulturze współczesnej. Powinniśmy dodać, by być w porządku, że istnieje rosnąca tendencja w Międzynarodowym Towarzystwie Świadomości Kryszny, w której nalega się, by nawet członkowie General Body Corporation – by byli oni, na ile to możliwe wybierani poprzez starszych członków duchowych wspólnot, którymi mają zarządzać. W rzeczywistości, największa wspólnota Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny w Ameryce Północnej, jaką jest ta mieszcząca się w Alachua na Florydzie, zadeklarowała ostatnio swoją intencję wybrania własnego reprezentanta GBC, któremu międzynarodowe GBC może przyznać lub nie prawa wyborcze.

Tak więc ostatecznie podstawową kwestią pozostaje rozstrzygnięcie czy „hinduistyczny” lub też „wedyjski” guru może autentycznie sprawować rolę autorytetu w jednostce zarządzającej, uprzednio ukonstytuowanej? Dowiodę, że do pewnego stopnia tak. Opieram swój argument na raczej szerokim przeglądzie wedyjskiej cywilizacji, w tradycyjnym, a nie akademickim sensie rozumienia terminu „wedyjski’.

Na stronach najbardziej wpływowych pism tradycji Vaisnava, takich jak Srimad- bhagavatam oraz Bhagavad-gita, jak i w tekstach źródłowych, takich jak Mahabharata dowiadujemy się, że wszechświat to to, co ja lubię nazywać „kosmiczną wioską”. Ważni ludzie w obrębie całego kosmosu wiedzą o sobie wzajemnie, jak również mają ze sobą regularnie do czynienia. Niebiańscy bogowie, półbogowie Gandarwowie, Apsarowie, „niebiańskie łobuzy” tacy jak Asurowie, Daityowie czy Danaowie, ludzkie istoty na Ziemi, dostojni wężowie Naga etc, etc – wszyscy oni są blisko zaznajomieni ze sobą i regularnie zdarza im się spotykać-konfrontować. W obrębie „kosmicznej wioski” rozpoznawany jest uniwersalny kod zachowań znany jako dharma. Oczywiście, teistyczni vaisnavovie nazywają dharmę „prawem Boga” , ale nawet atak nie-teistów, a w obecnych czasach nawet demonów uświadamia moc dharmy i niebezpieczeństwo adharmy. Moja konkluzja sprowadza się do tego, że guru, o którym mówi się na kartach starożytnych tekstów świętych funkcjonuje w obrębie i z misją dla tej kosmicznej wioski w sposób uregulowany przez dharmę.

Koniecznym jest tutaj uczynienie rozróżnienia pomiędzy „zwykłym” guru z Acaryą. Sanskrycki słownik Monier-Williams’a definiuje acaryę jako znającego lub nauczającego acara lub zasad; duchowy przewodnik lub nauczyciel. W tradycji hinduistycznej każdy może nazywać swojego preceptora acaryą, ponieważ termin ten posiada inny, szerszy sens w którym opisuje/oznacza wielkich nauczycieli, kierujących przeznaczeniem/losem religijnej cywilizacji Indii. W tym sensie wielki Sankara jest Sankaracaryą, wielki Ramanuja jest Ramanujaacaryą, Madhava jest Madhavaacaryą, Vallabha jest Vallabhacaryą, etc.

W Bhakti-rasamrta-sindhu Rupy Gosvamiego odtworzonej przez Srila Prabhupadę odnajdujemy rozróżnienie pomiędzy acaryą i guru. Tam, w szóstym rozdziale Rupa Gosvami wymienia jako jedną z listy „podstawowych zasad” bhakti-yogi (…) podążanie śladami wielkich acaryów (nauczycieli) pod kierunkiem mistrza duchowego. Tak więc, termin „wielki acarya” nabiera własnego sensu w odróżnieniu do „mistrza duchowego” (guru) w tym znaczeniu, że guru prowadzi uczniów w programie, dyscyplinie lub nauczaniu ustanowionym przez wielkiego acaryę. I widzimy, że hinduizm funkcjonuje w ten właśnie sposób przez wiele stuleci.

W rzeczywistości, w Mahabharacie dowiadujemy się, że wielcy acaryowie okazjonalnie deklarowali nową dharmę – jako przykład można podać zalecenie Sukracaryi skierowane do braminów, zabraniające im spożywania alkoholu (MBh 1.71.52-55), lub inne, ustanowione przez Svetaketu, mówiące że kobieta musi pozostawać monogamiczną (MBh 1.113.15-20).

Nawet w tych dwóch przykładach, jakkolwiek Acarya czyni udogodnienie w etycznych kodach, ale nawet Acarya nie może modyfikować „wiecznej dharmy”, sanatana-dharmy. Tak więc ten sam Sukracarya, który deklarował nowe prawo odnośnie spożywania alkoholu, stracił swój status acaryi, gdy poinstruował swojego ucznia Bali Maharaja, by nie pokłonił się Najwyższemu Panu, który pojawił się przed nim jako Vamana, o czym informuje nas 19 rozdział 8 canto Srimad-bhagavatam.

Wracając jednak do naszej kosmicznej wioski, dowiadujemy się, że nawet wielki Acarya, a cóż dopiero mówić o „zwykłym” guru musi być posłuszny prawu Boga. Dowiadujemy się również, że nawet uczeń, tak jak w przypadku Bali, może dostrzec/odkryć niezgodność/sprzeczność w guru. Uderzające potwierdzenie tych zasad można odnaleźć w twierdzeniu Bishmy skierowanym do Yudisthiry w Mahabharacie 12.57.7:

guror apy avaliptasya karyakaryam ajanatah

utpatha-pratipannasya parityago vidhiyate

Ten, kto stał się zanieczyszczonym, kto nie wie co należy, a czego nie należy czynić, jak również ten, który schodzi na ścieżkę dewiacji – taka osoba, nawet jeśli jest nią guru może zostać odrzucona.

Fraza guror apy, „nawet guru” odnosi się do wysokiego statusu tradycyjnie przyznawanego duchowemu przewodnikowi/preceptorowi.

Istnieją dalsze potwierdzenia. Srila Prabhupad nauczał tradycyjnego sposobu weryfikowania duchowego przekazu wiedzy poprzez pryzmat trzech autorytetów: guru, sadhu i sastra lub „czyjś” własny guru, inne święte osoby i święte pisma. W taki właśnie sposób guru funkcjonuje wewnątrz kulturowej ekonomi kontroli i równowagi.

Srila Prabhupad instytucjonalizował ten mechanizm/kryterium kontroli i równowagi poprzez ustanowienie GBC, a w rzeczywistości poprzez obecność starszych Vaisnavów, czyli wsparcie „świętych mędrców” wewnątrz struktury, jaką jest Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny. I to jest nasze praktyczne doświadczenie, że pojedynczy guru mogą i tak się czasami dzieje, odejść lub wypaczyć duchowe standardy Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny, lecz niezależnie od tego doniosły zarząd starszych wielbicieli będzie w stanie utrzymać ruch Świadomości Kryszny na właściwych torach. Oczywiście, podobna rola przypada wspólnocie wierzących w islamie sunnijskim, jak również w innych historycznych tradycjach religijnych.

Ostatecznie, chcę stwierdzić to, co powinno być, lecz często nie jest oczywistym: każdy może oddalić się i przejść na inną stronę drogi. To jest realne zagrożenie dla Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny, w jego gorliwości, by omijać upadki wysoko profilowanych/notowanych guru w ostatnich latach, by oczyścić i na nowo ustanowić rolę guru w Międzynarodowym Towarzystwie Świadomości Kryszny, by wskazać to, co nie jest dłużej rozpoznawalne, a w rzeczywistości nie funkcjonuje jako realna duchowa siła dla dobra tego ruchu i społeczeństwa.

Ubiegłego roku zdesperowany ojciec napisał do mnie wyjaśniając, że jego niezamężna córka wyprowadziła się z młodym wielbicielem, który jest moim inicjowanym uczniem. Prosił mnie, abym nakazał mojemu uczniowi, by pozostawił jego córkę. Ze smutkiem odpowiedziałem, że w dzisiejszym ruchu Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny guru nie może zaszkodzić, ale też nie może zdziałać zbyt wiele w kierunku dobra, i z tego powodu po prostu nie mam wystarczającego autorytetu, by cokolwiek nakazać swojemu „uczniowi”.

Przechodząc do konkluzji – guru w kulturze Gaudiya Vaisnava jest duszą podporządkowaną Krysznie i na mocy tego faktu kwalifikowaną do prowadzenia wspólnoty poprzez reprezentowanie Pana w sposób czysty. Guru jest także jednym z Kryszną w sensie ontologicznym, tak jak są Nim wszystkie inne dusze, ale zawsze w relacji podporządkowanego sługi Pana. Wewnątrz kosmicznej wioski w kulturze Bhagavatam, guru, a nawet wielki acarya funkcjonuje wewnątrz systemu ograniczeń ustanowionego przez dharma, sastra (święte pisma) i jako przykłady i nauczanie uznanych świętych (sadhu). Tak więc system Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny dotyczący wymagań, jakich guru powinni przestrzegać, a wewnątrz społeczności – obecnością instytucji zarządzającej jaką jest GBC, nie jest żadnym wewnętrznym naruszeniem, lecz przedłużeniem tradycji, którą ISCON legitymuje się. A jednocześnie Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny musi unikać niebezpieczeństwa takiej samej i przeciwnej reakcji w odniesieniu do ekscesów niepohamowanych i nie kontrolujących się guru, którzy nękają nasz ruch w ostatnich latach, ponieważ może ona uszkodzić ISKCON w sposób tak oczywisty, jak te wszystkie liczne nieszczęścia, które wywołały ją.

 

Źródło: http://spytajacharyadeva.wordpress.com

Dzięki uprzejmości Pralambaha Prabhu.

 
Powrót >>>     
Udostępnij:
   
 
  komentarzy: 0     0   0  
 
Aby dodawać komentarz do artykułu musisz być zalogowany.
zaloguj.
 
 
 
OSTATNIE NA FORUM
Re: Bieżące komentarze
(19-08-2017 11:09:25)
 
Re: Prasa zagraniczna
(18-08-2017 23:00:32)
 
Re: Dziennik
(17-08-2017 11:15:02)
 
Re: Gazeta Wyborcza
(17-08-2017 11:05:48)
 
Re: Festiwal Nama Hatta 2017
(15-08-2017 08:43:26)
 
Re: Ci którzy odeszli (ku pamięci)
(14-08-2017 22:43:46)
 
Re: Instrukcje dla rządzących
(14-08-2017 08:45:07)
 
 
LINKI
 
 
 
 
 
 
TAGI
Kryszna Katha   Varnaśrama   Filozofia   Kryszna   Mahatma das   Krishna Kshetra Swami   Prawo karmy   Polityka   Monarchia   Homoseksualizm   Kobiety   Astrologia   Chrześcijaństwo   Aborcja   Trivikrama Swami   Prabhupada  
 
Copyright © 2016. All Rights Reserved.  Created by Future Project