Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej       

Hare Kryszna

ISKCON

uniwersalna duchowość

rozwój duchowy

bhakti-joga

joga

Bóg

religia

mantra

reinkarnacja

Kriszna

Krishna

Rama

Hare

Kryszna

hinduizm

krysznowcy

karma

Indie

Gaura

India

wyznawcy Kryszny

Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny

Bhagavad-Gita

Śrimad Bhagavatam

Festiwal Indii

Woodstock

Pokojowa Wioska Kryszny

vaisnava

waisznawa

waisznawizm

wajsznawa

wajsznawizm

religie wschodu

filozofia wschodu

duchowość

astrologia wedyjska

jyotish

przepisy wegetariańskie

kuchnia wegetariańska

joga

dezinformacja ruchów katolickich

serwis

portal

astrologia wedyjska

taniec indyjski

kalendarz księżycowy

muzyka indyjska

dharma

ayurweda

ayurveda

książki Prabhupada

nama-hatta

mantry

przepisy wegetariańskie

świątynia

festiwal

sekta

sekty

 
 
 
 
 
 
 
logowanie
rejestracja
regulamin strony
 
 
 
 
   Autor: Trivikrama Swami
dodał: admin    opublikowano: 2016-09-14    przeczytano: 226
kategoria: Wykłady - Trivikrama Swami
podkategoria: Wykłady Trivikrama Swamiego
 
Powrót >>>     
 
Zrozumieć (plan) Boga
 

Kraków, Śrimad Bhagavatam 3.4.16

"Mój Panie to, że Twoja Wysokość angażuje się w prace karmiczne mimo, iż jesteś wolny od wszystkich pragnień, że rodzisz się mimo, iż jesteś nienarodzony, że zbiegasz ze strachu przed wrogiem i chronisz się w forcie mimo, iż jesteś kontrolerem uosobionego strachu i że oddajesz się przyjemnościom życia rodzinnego w otoczeniu wielu kobiet mimo, iż czerpiesz radość ze swojej własnej jaźni, niepokoi inteligencję nawet wielkich mędrców."

Chodzi tu o to, że Pan ma plan. Możemy to wywnioskować na podstawie faktu, że my też robimy plany. Czasami mówimy, że człowiek został stworzony na podobieństwo Boga. Skoro człowiek robi plany, myśli, czuje i pragnie to czemu mielibyśmy przypuszczać, że Bóg nie robi tych rzeczy? Ponieważ jednak nasze plany są wypaczone, gdyż kierujemy się w nich naszym osobistym zadowalaniem zmysłów, dlatego myślimy, że powinniśmy porzucić wszelkie czynności. Czasami podajemy przykład, że gdy dziecko powoduje zakłócenia, mówimy mu: ,,siedź i nie ruszaj się.'' Jednakże nie jest to normalne dla dziecka, ponieważ dusza jest aktywna. Dlatego jeśli damy mu jakieś odpowiednie zajęcie wówczas może być spokój. Taki jest cel naszego ruchu świadomości Kryszny- zaangażować każdego w transcendentalną służbę dla Pana. Wtedy będziemy rzeczywiście spokojni. Wówczas powstaje pytanie- jak to jest, że Pan również działa? Ponieważ On czerpie przyjemność z odwzajemniania sie swoim bhaktom, a zwłaszcza Śrimati Radharani jest największą bhaktinką Pana, więc Kryszna jest przyciągany do Niej i lubi mieć z nią do czynienia, wymieniać z nią (uczucie). Taka jest właściwa koncepcja Najwyższego czyli summum bonum. Śrila Prabhupad pisze tu jeszcze o innej ciekawej rzeczy, że czyści wielbiciele nie są zainteresowani filozoficzną spekulacją. Nie jest też możliwe osiągnięcie pełnej wiedzy o Panu. Tutaj pisze też, że każda ilość wiedzy jaką posiadają wystarcza im, ponieważ bhaktowie czerpią przyjemność po prostu ze słuchania i intonowania, które dostarcza im transcendentalnego szczęścia. Można więc z tego wyciągnąć wniosek, iż nie potrzeba studiować ani zdobywać wiedzy. Jakąkolwiek odrobinę wiedzy posiadamy, możemy mając ją słuchać i intonować o Panu, co da nam pełną satysfakcję. Możemy więc zamknąć VIHE we Vrndavan i Ś. nie musi tam jechać. Jak można odpowiedzieć na taki argument, gdyż tutaj wyraźnie pisze, że wielbiciel jest zadowolony z tej odrobiny wiedzy jaką posiada i zamiast studiować tę filozofię, możemy raczej intonować i słuchać o Panu. Na przykład gopi- nie widzimy, żeby studiowały filozofię, lecz mimo to kiedy Uddhava, będący głównym studentem Brhaspatiego, spotkał się z nimi, stwierdził, że one go przewyższają. M. jak odpowiedziałbyś na ten argument?

M.
: Liczy się oddanie bhakty a nie wiedza.

Odpowiedź: Więc dlaczego rozprowadzamy książki?

Ł.: Jeśli nie zna się kogoś, jak można rozwinąć oddania dla niego?

Odpowiedź: Czyli wiedza jest potrzebna? Dlaczego Śrila Prabhupad mówi, że najmniejsza nawet ilość wiedzy posiadana przez nas jest wystarczająca? Albo jest przykład tego bramina z Południowych Indii, który był analfabetą. On wiedział jedynie, że Kryszna jest woźnicą rydwanu, jako Partha-sarathi i to wystarczyło, aby wywołać u niego wielkie emocje. Czy też Narada Muni- w swoim wcześniejszym życiu był jedynie małym chłopcem. Nie studiował Vedanty, a jednak został Naradą Munim jedynie dzięki przyjęciu resztek pożywienia pozostawionych przez mędrców, przez obcowanie z nimi i uczestniczenie w intonowaniu. Ł.?

Ł.: 
Tutaj chodzi o wiedzę materialną. Wszelka wiedza, która kieruje nas ku oddaniu powinna być....

Ś.: Tutaj Śrila Prabhupad pisze, że jakakolwiek mała wiedza posiadana przez bhaktów jest wystarczająca, ale chodzi o to, że (...) my nigdy nie jesteśmy w stanie poznać Kryszny, gdyż On jest nieograniczony. Nasza wiedza jest zawsze ograniczona, czyli jakakolwiek by ona nie była, w skali nieograniczoności jest zawsze bardzo mała. W ten sposób mamy zawsze bardzo małą wiedzę. I teraz, celem naszym nie jest zgłębianie wiedzy, ale słuchanie i intonowanie o Krysznie. Żebyśmy mogło pokochać Krysznę, musimy najpierw Go poznać i taki jest właśnie cel tego Instytutu we Vrndavan- poznanie Kryszny (...). 

Odpowiedź: Jest tu też poruszony taki punkt, że jeżeli nie mamy wiedzy, możemy być oszołomieni przez pozorne sprzeczności w rozrywkach Pana. Tak jak w historii pewnego bramina z Południowych Indii, który czcił Pana Ramacandrę. Pan Caitanya widział, że on tylko płacze i (...) zamierza popełnić samobójstwo, ponieważ przeczytał w Ramayanie, że Ravana dotknął Sity i myślał: ,,Jak ten demon mógł dotknąć żony Pana Ramacandry, to zbyt wiele, abym mógł to tolerować, lepiej popełnię samobójstwo.'' I wtedy Pan Caitanya pouczył go (...), że Ravana nie dotknął prawdziwej Sity, lecz maya-Sitę. Prawdziwa Sita nigdy nie mogła być dotknięta przez tego drania. I kiedy Pan Ramacandra przyprowadził spowrotem tą maya-Sitę i sprawił, by weszła do ognia, aby dowieść, że była czysta-wówczas z ognia wyszła prawdziwa Sita. Kiedy ten bramin to usłyszał, był bardzo szczęśliwy i nie popełnił samobójstwa. Więc posiadając wiedzę, można uratować swoje życie. Czy są jakieś inne punkty? Dalej Śrila Prabhupad porusza zagadnienie bezosobowego Brahmana. Omówiliśmy to już troszeczkę. A teraz odnośnie innych sprzeczności: z jednej strony ma On tak wiele żon, a z drugiej jest samozadowolony-atmarama. Czemu On naprawdę tek postępuje? Czy gra tylko rolę teatralną czy ma uczucie dla swoich żon, czy jedynie udaje? M.?

M.: (...) Mój Guru Maharadża odpowiedział na to pytanie, że to są wszystko Jego (Kryszny) ekspansje. Na przykład Śrimati Radharani i gopi są to Jego ekspansje i tak naprawdę żony też są ekspansjami. On cieszy się swoją energią.

Odpowiedź: Więc jest tylko jedna osoba?

M.: No tak. Jego energia...

Odpowiedź: Czyli ty nie jesteś osobą?

M.: Jestem.

Odpowiedź:
 Czemu więc mówisz, że On cieszy się sam sobą. Muszą być (przynajmniej) dwie osoby. Jak On mógłby się cieszyć gdyby nie było więcej niż jedna osoba? Tak. Jest to niepojęte. Dlatego mówimy acintya bhedabheda tattva. To niepojęte, że chociaż nie ma niczego poza Bogiem, to jednak w tej jedności istnieje różnorodność. Bóg jest jeden lecz rozprzestrzenia się i te żywe istoty, które ekspandują z Niego, włączając wewnętrzne ekspansje, również są indywidualnościami. Są wiecznie osobami. Opisuje to drugi rozdział BG, tekst 12. Kryszna mówi: ,,Ja i ty i wszyscy ci królowie zawsze byliśmy i zawsze będziemy.'' Jest to niepojęte. Jak to? Zawsze byliśmy, a jednocześnie jesteśmy ekspansjami Pana. (...)

Coś jeszcze? Wniosek jest taki, że Pan obdarza uczuciem swoich wielbicieli, ale to uczucie czy też miłość nie jest czymś pospolitym. W ten sposób, podążając w ślady Pana powinniśmy kochać tych, którzy zasługują na miłość i unikać tych, którzy nie są jej godni. Taka jest zasada towarzystwa. Obcujemy z tymi, którzy są zaawansowani, aby stać się takimi jak oni, a unikamy (osób) przeciwnych supremacji Pana. W takiej sytuacji, gdy niewłaściwie obchodzimy się z jakąkolwiek żywą istotą, przywiążemy się materialnie. Jest to niebezpieczeństwo, które widzimy w materialnym świecie: ktoś może kochać swoją rodzinę, ale nienawidzi inną rodzinę, albo kocha swój naród lecz nienawidzi innego narodu. Teraz bhaktowie są prześladowani w Armenii. Są krytykowani za to, że wprowadzają coś co nie jest ormiańskie i powinni wrócić do Indii. I ponieważ (ci ludzie) tak kochają swój kraj, są grubiańscy wobec innych osób i za to będą bardzo cierpieć. Ale zapytajcie ich co robią, a odpowiedzą: ,,tak bardzo kochamy swój kraj i tak walczyliśmy o utrzymanie tożsamości. Turcy próbowali zabić nas wszystkich, a ostatnio walczyliśmy z Azerbejdźanami. Odnieśliśmy sukces opierając się naszym wrogom i nie chcemy byście z wewnątrz nas atakowali i zniszczyli naszą kulturę. Dlatego chcemy, żebyście opuścili nasz kraj.'' możecie myśleć, że to brzmi jak bardzo dobry argument. A jednak oni są bardzo obraźliwi, ponieważ fizycznie atakują bhaktów. Ta sama rzecz występuje w skali rodziny, jeśli ktoś lubi twoją rodzinę, nie będzie lubił innej rodziny. Musimy więc być uważni, aby na równi traktować wszystkich. I to nie oznacza, że każdego traktujemy dokładnie w taki sam sposób. Jednakowe traktowanie wszystkich oznacza, postępowanie z nimi tak jak na to zasługują. Każdą osobę postrzegamy jako indywidualną i postępujemy zgodnie z jej mentalnością i zaawansowaniem. Tym sposobem nie popełnimy obraz. W przeciwnym razie bardzo łatwo jest popełnić obrazę i poczuć, że to nie jest właściwe. Tak jak ci Ormianie- gdybyśmy z jakimiś z nich porozmawiali, byliby bardzo poważni odnośnie tego, dlaczego nie chcą krysznowców w swoim kraju, bardzo poważni i szczerzy w argumentach dotyczących ich religii i wiary itd. Musimy więc rozróżniać, aby nie paść ofiarami tego. Skąd możemy mieć pewność, że to się nie zdarzy tutaj, w Polsce? Gdy ten ruch będzie coraz silniejszy, nie sądzicie, że kościół katolicki może nas zaatakować? K.?

K.: Dlaczego? W zasadzie często spotykam ludzi, którzy mówią: ,,Dlaczego przyjmujesz hinduską religię skoro jesteśmy Polakami?'' Ja mówię wtedy (...), że dusza jest wieczna i nie był Polakiem przed narodzinami i w następnym życiu też może nie być Polakiem. (...)

M.: Kiedy ktoś mnie pyta czy jestem Polakiem odpowiadam, że nie urodziłem się w Polsce, tylko w samolocie który leciał z Indii do Polski. (...)

Odpowiedź: Czy to prawda?

Ś.: Chrześcijaństwo jest też zagraniczną religią, która została sprowadzona do Polski jakiś tysiąc lat temu, więc jeśli ktoś chce rzeczywiście czcić zgodnie z polską tradycją, to powinien czcić Światowida, który jest nie kim innym jak Panem Brahmą. 

Odpowiedź: Inny argument może być taki: jeśli jesteś chrześcijaninem to czy myślisz, że Bóg jest dla każdego czy tylko dla Polaków. Kiedy zgodzi się, że Bóg jest dla każdego, to na tym poziomie nie ma żadnej dyskryminacji. Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga czy jesteśmy Hindusami, Amerykanami czy kimkolwiek. Więc jeśli rzeczywiście chcesz postępować zgodnie ze swoją religią, musisz wznieść się ponad sekciarskie idee. Nawet kościół katolicki... są również katolicy w Indiach, w Południowej Ameryce i wszędzie. Takie jest znaczenie słowa katolik. Oznacza ono-uniwersalny, dla każdego. Stąd też my jesteśmy prawdziwymi katolikami, ponieważ mówimy, że wszyscy, nawet zwierzęta, jesteśmy dziećmi Boga. Oto prawdziwie powszechna religia. Możesz więc nadal chodzić do kościoła, ale spróbuj intonować Hare Kryszna, to nic nie kosztuje, możesz to robić kiedykolwiek. I zobaczysz czy nie osiągniesz dobrego rezultatu. Teraz przedstawię argument strony przeciwnej. ,,Ten kościół rzymskokatolicki pomagał nam przez tyle lat, pomógł utrzymać jedność narodu, pomógł nam wyzwolić się spod wpływu komunizmu, więc dlaczego nie przyłączysz się do naszej religii, zamiast do jakiejś konkurencji. Dlaczego nie czujesz się w obowiązku, by poprzeć kościół katolicki. Oni tak wiele wam dali przez tyle lat. Czy jesteś ochrzczony? Widzisz-oni cię ochrzcili. Faktycznie więc wszyscy jesteście katolikami, tylko teraz staliście się szaleni z powodu tego kultu.

Bh.: Mój punkt jest taki, że powinniśmy zwracać uwagę na to, że nie jesteśmy tymi ciałami (...) Oczywiście kościół zrobił bardzo dużo dla rozwoju demokracji w Polsce, ale tak jak kij ma dwa końce, tak teraz oni szkodzą demokracji angażując się w politykę, co powoduje, że ludzie odchodzą od kościołów. Dlaczego więc my nie mielibyśmy być osobami nowoczesnymi? Jesteśmy rewolucyjni i chcemy coś zmienić.

Odpowiedź: To w porządku, że jesteście rewolucyjni. Komuniści też byli rewolucyjni i 40 lat nam zajęło przekonanie się, że ta ich rewolucja nie była właściwa. Dlatego z wami nie będziemy czekać 40 lat. Wykończymy was teraz. (śmiech).

 
Powrót >>>     
Udostępnij:
   
 
  komentarzy: 0     0   0  
 
Aby dodawać komentarz do artykułu musisz być zalogowany.
zaloguj.
 
 
 
OSTATNIE NA FORUM
Re: Teraz czytam
(20-07-2017 09:45:58)
 
Re: Uderzenie w wolność (religijną i w ogóle)
(19-07-2017 23:59:49)
 
Re: Multi kulti
(18-07-2017 19:23:11)
 
Re: Sankirtan wśród islamistów
(18-07-2017 16:03:50)
 
Re: Kult Śri Krsny Caitanyi Mahaprabhu
(18-07-2017 09:34:12)
 
Re: Bieżące komentarze
(17-07-2017 23:23:58)
 
Re: Wyprawy krzyżowe a jihad
(17-07-2017 22:24:39)
 
 
LINKI
 
 
 
 
 
 
TAGI
Kryszna Katha   Varnaśrama   Filozofia   Kryszna   Mahatma das   Krishna Kshetra Swami   Prawo karmy   Polityka   Monarchia   Homoseksualizm   Kobiety   Astrologia   Chrześcijaństwo   Aborcja   Trivikrama Swami   Prabhupada  
 
Copyright © 2016. All Rights Reserved.  Created by Future Project